G
Gentleman- mężczyzna, mający nienaganne maniery, szczególnie wobec kobiet, w stosunku do których jest wręcz rycerski. W dawnych czasach wymogiem niezbędnym było posiadanie znacznego majątku i nawet pochodzenie ze szlacheckiej rodziny, ale wraz z biegiem czasu Gentllemanem można było nazwać ludzi z coraz mniejszym statusem majątkowym. Teraz może być nim nazwany absolutnie każdy.
H
Harcerz- młodzik, który jest bardzo charytatywny, tzn. uczestniczy w wolontaryjnych akcjach zbierania żywności czy pieniędzy na szczytne cele. Kiedyś walczył i umierał za swój kraj, a teraz zostało mu już tylko zbieranie pieniędzy od dobrych ludzi (na obóz letni).
I
Informatyk- osobnik o zapadniętych i przekrwionych oczach, ciągle niewyspany (to przez te zarwane nocki- z powodu programowania lub też grania) oraz zarabiający krocie. Zazwyczaj lubi swoją pracę, choć często jest namawiany do jej porzucenia- z powodów zdrowotnych (tyle godzin siedzenia przed kompem może silnie nadwerężyć zdrowie każdego).
Internauta- nie mylić z kosmonautą; mimo niewielkiego podobieństwa oba te pojęcia odnoszą się do całkowicie innych rzeczy!! Otóż Internautą nazywamy osobę, która przesiaduje przed ekranem komputera wiele godzin i czas ten spędza na "surfowaniu po necie", jak to się mówi w żargonie. Tłumacząc na polski: ludzie tacy wręcz nałogowo korzystają z Internetu, zużywają prawie każdą godzinę, zarówno dzienną, jak i nocną na oglądanie stron i witryn internetowych. Często także grają w gry komputerowe z innymi Internautami, umilając sobie długie godziny samotności , spędzane przed monitorem. Oczywiście, istnieją także mniej "ekstremalne" przypadki Internautów, ale są one raczej nieciekawe i nimi się zajmować nie będziemy.
J
Jaś Kowalski- występuje w żartach jako stereotypowy Łobuz i urwis. Występuje także w różnorakich powiedzeniach (typu: "Czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie wiedział"). Nie jest bardzo bystry, ale i tak potrafi znaleźć wyjście z prawie każdej sytuacji.
Janosik- określenie, wywodzące się od wręcz legendarnego górala, działającego w sposób trochę podobny do angielskiego Robin Hooda- okradał on biednych i dawał bogatym. Eee... To chyba jednak powinno być na odwrót: zabierał bogatym i oddawał biednym i potrzebującym, czym zaskarbił sobie sympatię wielu ludzi. Oczywiście tzw. "władze" nie chciały, żeby taki haniebny proceder był uprawiany na ziemiach Polskich, więc ukarali Janosika- na śmierć. Historia smutna, ale da się ją odnieść nawet do współczesności- przecież osobę pomagającą biedakom też można by nazwać takim "Janosikiem XXI wieku", co nie??
